Bezpłatna wysyłka, realizacja 3-7 dni roboczych.

Blog

Cały wywiad z Karoliną Pawelczyk. Glamour Polska

  10 wrz 2020 • 13:03:25 • On my wall

Glamour Polska (Wydanie 5/2020)

Rysunki, które podbijają świat

Jej ilustracje są w równym stopniu urocze co ekscentryczne. Sama mówi, że uwielbia niedoskonałości, zniekształcone proporcje i przesadę. Nic dziwnego, że marki modowe największego kalibru biją się o współpracę z nią. Z Karoliną Pawelczyk rozmawiamy o współpracy z marką Marc Jacobs, radości tworzenia i codzienności w czasach pandemii.

Twoje ilustracje są super! Jak doszło do Twojej współpracy z marką Marc Jacobs?

Kiedy zaczynałam rysować ilustracje z obszaru mody i urody, często rysowałam flakony perfum Daisy od Marca Jacobsa i wrzucałam je na swój Instagram. Butelki wszystkich pięciu zapachów Daisy wydawały mi się niesamowicie ciekawe do rysowania i interpretacji. Uwielbiałam wspaniałe kampanie tej marki – wnosiły wiele świeżości i radości do świata mody. Miałam niesamowite szczęście, ponieważ jedną z tych ilustracji zauważył ktoś z teamu Marc Jacobs Fragrances. Po kilku dniach znalazłam propozycję współpracy w swojej skrzynce mailowej. Szalałam z radości!

I jak oceniasz rezultat?

Wspaniale, tym bardziej, że od naszej współpracy – wiosną 2019 r. dla zapachów Daisy Sunshine – mieliśmy okazję pracować razem jeszcze dwukrotnie. Tworząc ilustracje dla tak super marki, sama wymagam od siebie stuprocentowego profesjonalizmu. Za każdym razem bardzo dużo się uczę i to jest olbrzymia wartość tych współprac. Nie będę ukrywała, że rysunki, które do tej pory dla nich narysowałam, otworzyły mi wiele drzwi, pozwoliły na dotarcie do większego grona odbiorców. Do tej pory bardzo lubię wszystkie te ilustracje, więc chyba wszystko jest OK! :-)

Wystarczyłoby, żeby osiąść na laurach? A jakie masz plany na przyszłość?

Może to zabrzmi banalnie, ale kocham moją pracę, bardzo utożsamiam się z tym, co rysuję, i uważam się za wielką szczęściarę, że mam szansę rysować dla takich super klientów. Moja praca daje mi bardzo dużo wolności – mogę rysować w swoim studiu w Poznaniu czy w jakimkolwiek miejscu na drugim końcu świata. I to jest jej wielki plus. W tej chwili nie chciałabym niczego zmieniać, bo rysowanie jest tym, w czym czuję się najlepiej. Na pewno chcę rozwijać swój styl pracy, chcę wprawić moje ilustracje w ruch i w dalszym ciągu maksymalnie się z tego cieszyć.

Jak Ci mija kwarantanna?

Jest OK, choć na początku trudno było mi odnaleźć się w świecie, w którym zamknięte są granice, przepadły mi też wakacje, na które czekałam. Tęsknię za swoją rodziną i przyjaciółmi. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że to są mikroproblemy w stosunku do tych, z którymi borykają się aktualnie inni. Ja w dalszym ciągu pracuję głównie z domu, nadal dużo czytam i oglądam filmy – w tej kwestii wiele się nie zmieniło! Mam jednak nadzieję, że jak najszybciej wrócimy do normalności. I że przez całą tę sytuację będziemy jeszcze bardziej tę normalność celebrować! 

 

 

Ta strona używa cookies, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej